Strona główna Pokochaj swoje lustro!

Pokochaj swoje lustro!

Rusza III edycja akcji Pokochaj Swoje Lustro a wraz z nią poszukiwania kandydatki, która poddana zostanie kompleksowej 4 miesięcznej metamorfozie pod okiem m.in kosmetologów Laime, trenera personalnego fitness, fryzjera, wizażysty, stylisty i dietetyka. O tym, dlaczego warto zgłosić się do programu przeczytacie na blogu prowadzonego przez Sywlię - zwyciężczynię II edycji Pokochaj Swoje Lustro.

Informacje o tym gdzie należy zgłaszać swoją kandydaturę podamy już wkrótce.

tl_files/Young/linia-pozioma.jpg

 

8 SIERPNIA 2013 - THE END


6 sierpnia w restauracji Bohema odbyła się wczesniej wspominana przeze mnie impreza kończąca program Pokochaj Swoje Lustro 2013 ze mną w roli głównej. I znowu tak jak podczas sesji zdjęciowych czy moich wizyt w Laime tak i tu czułam się wyjątkowo. Na ścianach moje fotografie wielkiego formatu, witający mnie partnerzy. Razem z Eweliną, która głosami internautów osiągnęła najlepsze wyniki z pozostałych 4 pań opowiedziałyśmy jak przebiegały nasze metamorfozy. FitNation zaskoczyło mnie fundując mi sześciomieścieczny karnet open a Wojewodzic obdarowując przepiękną, bladoróżową torebką. Sezam wręczył mi przepiękny medalion z koronkowego złota, w którym paradowałam na wybiegu razem z modelkami prezentującymi kolekcje Sezamu. Bohema jak zwykle zadbała o zdrowe ale bardzo apetyczne przekąski a Mecyje Sądeckie o słodką chwilę rozkoszy dla podniebienia.  O niezwykly klimat pełen cieplych świec i oryginalnych dekoracji zadbała Decorete i Pani Teresa Ogórek. To był fantastyczny wieczór...

Cóż, pozostalo mi już tylko podziekować wszystkim biorącym udzial w tym niezwykłym przedsięwzięciu jakim jest odmienienie czyjegoś życia ... Przede wszystkim Laime za zorganiozowanie kolejnej edycji Pokochaj Swoje Lustro. Kosmetologom  Laime za wykonane zabiegi, relaks i wiele, wiele cennych rad. Kasi Wójs za ułożenie zbilansowanej, zaskakującej i smacznej diety, którą zaraziłam całą rodzinę. Mateuszowi, FitNation i Fitnesstation za motywowanie mnie do pracy nad sobą nawet wtedy kiedy wysiłek fizyczny był ostatnią rzeczą na jaką miałam ochotę - dzięki wam sport stał się dla mnie przyjemnością, z której nie zrezygnuję. Restauracji Bohema za 4 miesiące przepysznych dietetycznych potraw, którymi zainspirowała mnie do tworzenia własnych, smacznych dań. Ewelinie, Eli, Oli i Iwonie za towarzystwo w walce ze słabościami i wzajemne wsparcie. Dorocie Czoch za uwiecznienie efektów i za fantastyczną sesję plenerową !!! Karolinie Ochałek za odmienienie mojej szafy i mojego wizerunku na bardziej kobiecy i optymistyczny !!! Chciałam równiez podziękować wszystkim partnerom za prezenty, którymi mnie obdarowali oraz patronom medioalnym za niezwykle ciekawe doświadczenia :)

Jestem niezwykle szczęśliwa, że wzięłam udział w tym niezykłym programie i niezwykle smutna, że dobiegł on już końca. Ale jak to mowią "wszystko co dobre szybko się kończy"... Dziewczyny czekajcie na następną edycję i wysyłajcie zgłoszenia. Warto odmienić swoje życie !

tl_files/A POKOCHAJ SWOJE LUSTRO/DSC_7965.JPG

tl_files/A POKOCHAJ SWOJE LUSTRO/DSC_8036.JPG

tl_files/A POKOCHAJ SWOJE LUSTRO/DSC_8304.JPG tl_files/A POKOCHAJ SWOJE LUSTRO/DSC_8352.JPG

tl_files/A POKOCHAJ SWOJE LUSTRO/DSC_8140.JPG

tl_files/A POKOCHAJ SWOJE LUSTRO/DSC_8496.JPG

tl_files/A POKOCHAJ SWOJE LUSTRO/sezam 1.jpg tl_files/A POKOCHAJ SWOJE LUSTRO/sezam 2.jpg

 

tl_files/Young/linia-pozioma.jpg

22 LIPCA 2013 - PRAWIE KONIEC


Właściwie to już prawie koniec. Metamorfoza - zakonczona zresztą pełnym sukcesem - juz za mną. Wrócilam do pracy. Z tymi samymi ludzmi, z którymi pracowałam jeszcze przed urodzeniem córki :) Miny współpracowników bezcenne !!!! Bo ja to już nie ja. Już nie zgarbiona, pelna kompleksów przede wszystkim matka i żona tylko biorąca życie garściami, seksowna, znająca swoją wartość kobieta.

W sierpniu Laime organizuje event kończący akcję Pokochaj Swoje Lustro, na którym wystąpię jako "gwiazda" i opowiem jak to było. A było cudownie ...

tl_files/Young/linia-pozioma.jpg

12 LIPCA 2013 - WOW, WOW I JESZCZE RAZ WOW

Dostałam dziś zdjęcia z sesji z hali. Miałam napisać do nich komentarz ale zmieniłam zdanie :) Napisze tylko, ze jestem zachwycona !!!! I każdej, absolutnie każdej z was polecam taką stylizowaną sesję !!!

tl_files/A POKOCHAJ SWOJE LUSTRO/DSC_8227small.jpg

tl_files/A POKOCHAJ SWOJE LUSTRO/DSC_8344small.jpg

tl_files/A POKOCHAJ SWOJE LUSTRO/DSC_8484small.jpg

tl_files/A POKOCHAJ SWOJE LUSTRO/DSC_8349small.jpg

tl_files/Young/linia-pozioma.jpg

10 LIPCA 2013 - EFEKT


Nie ma się co rozwodzić więc napiszę krótko. Popłakałam się ze szczęścia co do tej pory zdarzyło mi się wcześniej tylko w dniu kiedy urodziłam córeczkę. Nie da się tego opisać. Siedzę i patrzę w kółko i wiem, że zgłoszenie się do tej metamorfozy było jedną z najlepszych decyzji w moim życiu. I nikt poza mną nie wie ile ta różnica na zdjęciach dla mnie znaczy.

tl_files/A POKOCHAJ SWOJE LUSTRO/sylwia final 2222.jpg

tl_files/A POKOCHAJ SWOJE LUSTRO/sylwia final 111.jpg

 

 

tl_files/A POKOCHAJ SWOJE LUSTRO/Sylwia 10 final.jpg

tl_files/Young/linia-pozioma.jpg

6 LIPCA 2013 - SESJA FINAŁOWA


Finał - wreszcie nadszedł. Już od samego początku metamorfozy tego dnia byłam najbardziej ciekawa. Wiedziałam, że żeby być z niego zadowoloną czeka mnei ciężka 4 miesięczna praca ale od początku nie mogłam się doczekać, aż zobaczę efekt. Bo oczywiście wiedziałam, że efekt będzie :) Myślę, że każda kobieta powinna mieć w swoim życiu jedną taką sesję profesjonalną. Żeby przez  jeden dzień poczuć się jak gwiazda :) Ja tak się właśnie dczułam. Wizażystka, stylistka, fotograf, operator kamery z RTK - wszyscy zaangażowani z mojego powodu.

Sama sesja w studiu byla szybka. Chyba już nabrałam wprawy podczas tych sesji porównawczych.  Kilka zdjęć w bieliźnie, szybki makijaż, zdjęcie w wymarzonej "małej czarnej" a potem dziki make up do sesji plenerowej. Dorota Czoch trzymała wszystkich w napięciu i nie chciała zdradzić gdzie ta sesja się odbędzie. Ale po makijażu i stroju, w ktory razem ze stylistką mnie ubrała wnioskowałam, że sesja będzie mroczna :) Miejsce pozostanie sekretem ale nie spodziewałam się opuszczonej hali produkcyjnej :) Kurz, rdza i ja. Tu trochę zeszło bo Dorota miała wiele pomysłów. Teraz zje mnie ciekawość zanim to wszystko zobaczę na zdjęciach. Jak tylko będę mogła oczywiście się pochwalę. Było cudownie !

tl_files/Young/linia-pozioma.jpg

 5 LIPCA 2013 - PALISANDER I MÓJ NOWY KOLOR WŁOSÓW

Na ten dzień długo wyczekiwałam i w końcu się doczekałam:) Moimi włosami zajęła się Pani Monika -właścicielka salonu fryzjerskiego Palisander. Prawdę mówiąc oddałam się całkowicie pod opiekę jej opiekę bo nie bardzo miałam pomysł na te moje zniszczone od rozjasniania włosy. Pani Monika zaproponowała mi kilka wariantów. Ostatecznie wspólnie wybrałyśmy opcję z delikatnym wycieniowaniem  i ufarbowaniem na modny w tym sezonie naturalny brąz:) Nie powiem bo adrenalina była  - w pozytywnym słowa tego znaczeniu:) Po tylu latach blondu brąz wydawał się lekkim szaleństwem. Sama koloryzacja była bardzo ciekawa. Do tej pory farbowanie u fryzjera było bardzo podobne do tego w domu - Palisander mnie jednak zaskoczył. Pani Monika nałożyła mi farbę nowej generacji z olejkami pielęgnującymi włosy:) Samo nakładanie było zupełnie inne a konsystencja farby bardziej oleista:) I co ważne nie było czuć zapachu farby:) Efekt końcowy??? ZNAKOMITY!!!!!!! nie sądziłam że tak dobrze będę wyglądać w ciemnych włosach a do tego to cięcie.... SUPER!!!! Niesamowite jest to, że poza kolorem zupełnie zmieniła się również struktura moich wlosów. Pani Monika użyła "pielęgnicy" - urządzenie wyglądające jak prostownica ale tak naprawdę to fale radiowe, za pomocą których wprowadza się do włosa substancje odżywcze. Dzieki temu zabiegowi moje przysłowiowe "siano" zminiło się w gładkie, blyszczące i zdrowe włosy. Długo nie będę mogła opanować odruchu głaskania się po glowie bo wierzcie mi włosy są teraz niezwykle miłe w dotyku :)  delikatne, gładkie i błyszczące jak włosy dziecka - niesamowite:)

ps. Jadę na finałową sesję zdjęciową :)

tl_files/Young/linia-pozioma.jpg

4 LIPCA 2013 - BETTY BARCLAY I OLSEN

Ostatnie dni metamorfozy to czas zakupów i tak było też dzisiaj:) Betty Barclay i Olsen były kolejnym przystankiem:) Miła obsługa, szał kolorów, modne wzory i ja:) Ciężko było się zdecydować, najchętniej zabrałabym wszystko do domu, ale dzięki stylistce Karolinie Ochałek zakupy były łatwiejsze i przede wszystkim trafione.

tl_files/A POKOCHAJ SWOJE LUSTRO/Desktop1.jpgTo niezwykły komfort i co tu dużo mówić - również luksus móc wziąć ze sobą na zakupy stylistkę. Dzięki niej mam w szafie rzeczy, które pasują idealnie do mojej figury i świetnie komponują się ze sobą nawzajem. To dla mnie ważne bo nie mam już problemów z wybraniem zestawów do pracy czy na "wyjście". W Betty Barclay i Olsen również wybrałyśmy rzeczy, które z pewnością się w szafie nie zakurzą :) A  najlepsze w tym wszystkim było to że wchodząc do sklepu nie mierzyłam tego co było w rozmiarze 46, 44 ale to co mi się podobało i do tego w rozmiarze 38:) Fantastyczne uczucie!!! :)

tl_files/A POKOCHAJ SWOJE LUSTRO/Desktop2.jpg

A sam sklep gorąco polecam. To wyjątkowe miejsce dla wszystkich znudzonych "sieciówkowymi" kreacjami. Oryginalne wzroy, modne kolory i świetna jakość. Betty Barclay i Olsen znajdziecie oczywiście w Galerii Sandecja.

tl_files/Young/linia-pozioma.jpg

3 LIPCA 2013 - TRIUMPH

Wybrałam się do Triumpha. Na pewno zdajecie sobie sprawę  jak ważne jest dobranie odpowiedniej bielizny do naszej sylwetki - dziewczyny w Triumphie są w tym względzie specjalistkami. Wcześniej już zaopatrywałam się w bieliznę w tym sklepie i bardzo się ucieszyłam, że Triumph jest jednym z partnerów tej metamorfozy!!!! To prawda, że bardzo mało kobiet potrafi dobrać sobie odpowiedni rozmiar biustonosza. Ja również do nich należałam:) Na szczęście dzięki brafiterkom z Triumpha już dawno nie mam z tym problemu. Uważam, że ta bielizna świetnie leży, podkreśla co powinna i tuszuje to, co chcemy ukryć. No i można powiedzieć że jest "niezniszczalna" :) Gwarantuję Wam, że jak kupicie pierwszy biustonosz w tym sklepie to nie będziecie chciały kupować już niczego innego - ja jestem tego dowodem. Już wiem, że warto wydać na bieliznę trochę więcej bo jej jakością można się cieszyć dłużej. Można też oczywiście kupić tańszą bieliznę i wymieniać ją częściej - ja osobiście swojego wyboru już dokonałam. Tym razem w sklepie przymierzyłam też kilka przepięknych modeli bielizny wyszczuplającej. Nie sądziłam, że ta bielizna jest tak seksowna - do tej pory wydawało mi się, że to coś co skrzętnie ukrywa się pod ubraniem :) Pięknie podkreśla kształty i przedewszystkim wysmukla. Fantastyczna rzecz. No i oczywiście stroje kąpielowe. Najbardziej przypadły mi do gustu te cieniowane choć wybór w tym roku jest naprawdę ogromy. A najpiękniejsze jest to, że w Triumphie brafiterki dobierają taki strój kąpielowy aby wasze walory na plaży były pięknie wyeksponowane. Dla siebie wybrałam dwa staniki - Shape Sensation z najnowszej kolekcji (bo prostu cudo) i drugi czarny do noszenia na "codzień". Ale już wiem, że przed urlopem zaglądnę tam jeszcze po strój kąpielowy.

tl_files/A POKOCHAJ SWOJE LUSTRO/triumph.jpg

tl_files/Young/linia-pozioma.jpg

1 LIPCA 2013 - DZIEWCZYNY


Dziś nie o mnie tylko o 4 kobietach i 4 miesiącach, podczas których można zmienić sie nie do poznania. Swoją metamorfozę zakończyły już Ola, Ela, Ewelina i Iwona. Chodziły na zabiegi do Laime, biegały na siłownie, trzymały wyznaczoną przez Kasię Wójs dietę. Tak jak ja starały się pokochać swoje lustro. I trzeba im przyznać - DOPIĘLY SWEGO. Teraz walczą o nagrodę ufundowaną przez Laime i partnerów akcji. Głosy oddawac możecie na fanpage Laime. Ja osobiście uważam, że wszystkie już wygrały !

 

tl_files/A POKOCHAJ SWOJE LUSTRO/7.jpg

tl_files/A POKOCHAJ SWOJE LUSTRO/3.jpg

 

tl_files/A POKOCHAJ SWOJE LUSTRO/5.jpg

 

tl_files/A POKOCHAJ SWOJE LUSTRO/6.jpg

tl_files/A POKOCHAJ SWOJE LUSTRO/4.jpg

tl_files/A POKOCHAJ SWOJE LUSTRO/8.jpg

 

tl_files/Young/linia-pozioma.jpg

28 CZERWIEC 2013 - WOJAS

Ciała ubywa, centymetry lecą a do tego jeszcze zaczęła się ta część metamorfozy, w której prezenty od partnerów sprawiają, że zmienia się również mój wizerunek. Ostatnio wybralam sie na zakupy do sklepu Wojas. Już sam zapach skóry w tym sklepie poprawia mi nastrój :) Muszę wam powiedziec, że buty taj marki naprawde maja w sobie to coś i pewnie dlatego wybró nie był łatwy. Szukalam oczwiście czegoś na lato ale do końca nie byłam pewna czy to będzie coś eleganckiego do pracy czy wygodnego i na co dzień.  Całe szczęście była ze mną Karolina - stylistka bo gdybym miała wybrać sama to narawdę nie potrafiła bym się zdecydować. Dzieki Karolinie z pośród kilkunastu modeli wybrałyśmy ten własciwy. Szczerze mówiac wachałam sie pomiedzy szpilkami nude a delikatnymi sandałkami z kamieniami Swarovskiego... Po dłuższym namyśle wygrała jednak klasyka i elegancja w jednym czyli szpilki.

tl_files/A POKOCHAJ SWOJE LUSTRO/dzien 8.jpg

Buty prezentują się świętnie i fantastycznie leżą. Nude to bardzo bezpieczny kolor, który pasuje praktycznie do wszystkiego. Takie buty są bardzo przydatne gdy szybko musimy pozbierać się do pracy i nie mamy zbyt wiele czasu na zastanawianie się jakie buty pasuja nam najbardziej :) Nude pasują zawsze ! A po sandałki pewnie wrócę bo są poprostu śliczne i wydają się być baaardzo wygodne.

tl_files/A POKOCHAJ SWOJE LUSTRO/dzien 81.jpg

tl_files/Young/linia-pozioma.jpg

19 CZERWCA 2013 - ODZIEŻ SPORTOWA 

Będąc na zakupach w sklepie sportowym Sport Station zdałam sobie sprawę, że ubrania sportowe sporo różnią się od naszych codziennych i sprawiają, że sport jest przyjemnością! Zacznę od tego że wybór był ogromny i chyba tylko dzięki fachowej pomocy sprzedawcy mogłam wybrać coś dla siebie. Prawdziwą przygodę ze sportem zaczęłam dopiero przy okazji mojej metamorfozy więc obce były mi do tej pory nowinki dotyczące odzieży sportowej. Najbardziej podobały mi się dwie rzeczy : koszulki fitenss i spodenki rowerowe. Koszulki wykonane były z fantastycznego materiału, którego wogóle nie czuć na skórze, co jest bardzo komfortowe. Ale największe wrażenie z całego asortymentu zrobiły na mnie jednak spodenki rowerowe. Dużo spędzam ostatnio czasu na rowerze ale nie używałam specjalistycznej odzieży. Teraz wiem, że dzięki spodenkom rowerowym z wkładką można spędzić na rowerze długie godziny i nie czuć siodełka - genialne! Prawdą jest, że apetyt rośnie w miarę jedzenia dlatego jestem pewna, że jeszcze się w Sport Station pokaże - zwłaszcza, że mają też fajny wybór butów do biegania, którym się ostatnio również zarazaiłam. A dobór butów do biegania to już naprawdę skomplikowana sprawa - ale to już zupełnie inna historia ... :)

tl_files/Young/linia-pozioma.jpg

27 MAJA 2013 - MAŁA RZECZ A CIESZY

tl_files/A POKOCHAJ SWOJE LUSTRO/paznokcie 2.pngDzisiaj wybrałam się do Laime do stylistki paznokci Pani Kasi, która zajmie się moimi dłońmi:)  My -kobiety, matki i żony codziennie zmywamy tony naczyń, myjemy podłogi, okna... no chyba nie muszę wymieniać co jeszcze robimy bo o tym same dobrze wiecie:) I chyba jednak specjalnie nie dbamy o nasze dłonie. Ja przynajmniej nie dbałam specjalnie przez co były w opłakanym stanie. Ale Pani Kasia thnęła w nie drugie życie :) Malowanie paznokci jest taką małą rzeczą która błyskawicznie sprawia że czujemy się lepiej... A okazuje się że manicure u specjalisty wcale nie jest bardzo drogi za to efekt o niebo lepszy niż samodzielne malowanie paznokci. Polecam!!!

tl_files/A POKOCHAJ SWOJE LUSTRO/paznokcie 1.jpg

tl_files/Young/linia-pozioma.jpg

20 MAJA 2013 - MOJA METAMORFOZA W RTK - ODCINEK DRUGI

Działo się dużo. Warto zobaczyć.

                        tl_files/A POKOCHAJ SWOJE LUSTRO/odcinek 2.jpg

tl_files/Young/linia-pozioma.jpg

20 MAJA 2013 - II SESJA PORÓWNAWCZA U DOROTY CZOCH

To juz trzecia sesja zdjeciowa a druga porównawcza - ale za to jaka;) Pamietam jak denerwowałam się pierwszą sesją a teraz? Nie mogłam sie doczekac. Byłam ciekawa jak się zmieniłam bo obiektyw jest bezlitosny i nie klamie:) Wiem, że przez dwa miesiące ciężko pracowałam i byłam pewna, że efekt będzie widoczny :) Dziś ogladając zdjęcia z pierwszej sesji nie moge uwierzyc jak mogłam dopuscic się do takiego stanu. Ale wiecie co zrobiłam? Wydrukowałam sobie pierwsze zdjęcie i jak czuje że mam ochotę na coś baaaardzo kalorycznego to sobie na nie patrze. To naprawde dziala:) A co do zdjęć - ja jestem zachwycona. Zresztą oceńce sami :)

tl_files/A POKOCHAJ SWOJE LUSTRO/twarz 2.jpg

tl_files/A POKOCHAJ SWOJE LUSTRO/Tyl 2.jpg

tl_files/A POKOCHAJ SWOJE LUSTRO/przod 2.jpg

tl_files/A POKOCHAJ SWOJE LUSTRO/brzuch2.jpg

tl_files/Young/linia-pozioma.jpg

15 MAJA 2013 - AKTYWNOŚĆ FIZYCZNA

Dzisiaj idąc na siłownie stwierdziłam, że chyba jednym z ważniejszych aspektów tej metamorfozy oprócz wyglądu jest zdrowie. Dzięki Mateuszowi (mojemu personalnemu trenerowi) i FitNation odkryłam, że aktywność fizyczna wcale nie musi być przykrą koniecznością dzięki której mamy wysportowane ciało ale przede wszystkim czystą przyjemnością która naprawdę uzależnia!!! Przez te dwa miesiące oprócz zajęć fitness ćwiczyłam z Mateuszem w Fitness Station na siłowni. Na początku trochę się bałam widząc umięśnionych, wyciskających siódme poty mężczyzn i zastanawiałam się co ja tutaj robię?  Ale po kilku ćwiczeniach pod okiem trenera już strasznie nie było, a efekty są już widoczne:) Nie zdawałam sobie sprawy jak ważna jest obecność fachowca:) Dzięki zajęciom z trenerem  po pierwsze nie zrobimy sobie krzywdy tymi wszystkimi skomplikowanymi przyrządami:)(zaznaczam że wcześniej nie chodziłam na siłownię:)) A po drugie ćwiczenia odpowiednio dobrane do nas i do naszej budowy bardzo szybko przynoszą efekt:) I nie martwcie się o trenera. W Fitness Station na siłowni zawsze jest wykwalifikowany pracownik, który dokładnie podpowie wam co i jak ćwiczyć.

A skoro o sporcie piszę to chciałam Was jeszcze zaprosić  na bieganie i nording walking z FitNation w każdy wtorek o 18 i 19. Sama chodzę i naprawdę polecam; super ludzie naprawdę pozytywna atmosfera i co najważniejsze, każdy nawet nie uprawiający czynnie sportu da rade:) Jestem tego przykładem!!! A i najważniejsze na zajęciach zawsze jest trener więc przy okazji zawsze można go coś podpytać:)))) Czekam na Was!

tl_files/A POKOCHAJ SWOJE LUSTRO/silownia 1.jpg

tl_files/Young/linia-pozioma.jpg

13 MAJA 2013 - PÓŁMETEK

Czas pędzi jak szalony. Niby tylko 2 miesiące a tutaj takie zmany:) Dzięki zabiegom w Laime moje ciało zaczyna wyglądać jak nigdy. Pewnie jesteście ciekawi jakie zabiegi miałam wykonywane w ciągu tego czasu? W pierwszej kolejności LipoStar czyli spalanie miejscowej tkanki tłuszczowej. Oczywiście spodziewałam sie efektów ale stan obecny mojego ciała przeszedł moje najśmielsze wyobrażenia... Dzięki temu zabiegowi ubyło mi spoooooro centymetrów w talii i udach. Teraz zaczynamy rozbijać tkankę tłuszczową z ramion. Oprocz LipoStaru równocześnie miałam wykonywany zabieg ujędrniający Vellashape, dzięki któremu mimo sporego spadku obwodu w tali moja skóra nie wisi, a szczerze mówiąc tago bałam się najbardziej. O dziwo jest  jedrna i gładka:) Ostatnio kosmetolog zaproponowała mi mikrodermabrazję na moje cudowne rozstępy na brzuchu. Na początku podchodziłam do tego sceptycznie bo pomimo wcześniejszego stosowania olejków i drogich kremów roztępy pozostawaly bez zmian. Ale muszę Wam powiedzieć, że miałam już 2 zabiegi i w dotyku rozstępy zaczęły być mniej wyczuwalne. Zdaję sobie sprawę, że nie pozbędę się ich całkowicie ale jeżeli uda się je spłycić i sprawić by nie rzucały się tak bardzo w oczy będę bardzo szczęśliwa. I z jednej strony chciała bym, żeby ta metamorfoza trwała jak najdłużej, ale z drugiej już nie mogę się doczekać finału i tego jak moje ciało będzie wtedy wyglądało :)

tl_files/A POKOCHAJ SWOJE LUSTRO/sylwia lipostar.jpg

tl_files/Young/linia-pozioma.jpg

8 MAJA 2013 - GRILL, BIEGI I SATYSFAKCJA

Sezon grillowy rozpoczęty razem z długim weekendem majowym;) I zaczeło się... Pyszna kiełbaska, soczysta karkówka, kurczaczek.... Mmmmmm a tutaj nie za bardzo wypada sie objadać :) Tak ciężko pracowałam nad moją figurą więc nie dałam za wygraną:) Zamiast standardowych grillowych rarytasów z umiarem objadałam sie grillowanym łososiem i warzywami i wiecie co? To było pyszne i co najważniejsze lekkie;) Okazuje się, że niekoniecznie trzeba rezygnować z przyjemności:) Musze Wam się przyznac, że po trzech dniach nie ruszania się zaczęłam mieć wyrzuty sumienia. Aż sama nie mogałam uwierzyć że brakuje mi sportu!! To rzeczywiscie prawda ze sport potrafi uzależnić! Z racji długiego weekendu siłownia byla zamknieta, a ja byłam poza Nowym Sączem. Co tu robić? Po chwili przemyślen postanowiłam ambitnie iść biegać. Co prawda zawodowy sprint to nie był ale też porządnie się zmeczyłam. A najlepsza była ta satysfakcja że mimo weekendu i braku trenera potrafilam sama się zmobilizować i zrobić coś zdrowego dla siebie! Spróbujcie koniecznie!!! A zaraz po niedzieli we wtorek wybrałam się na zajęcia w plenerze z FitNation, najpierw nordic walking a później biegi;) Chyba troszke za ambitnie wybrałam się na dwoje zajęć ale wiecie.... Na drugi dzień satysfakcja była!!!

tl_files/A POKOCHAJ SWOJE LUSTRO/SYLWIA1.jpg

tl_files/Young/linia-pozioma.jpg

24 KWIETNIA 2013 - KOBIETA ZMIENNĄ JEST - CZYLI TROCHĘ O WŁOSACH

 Sauna na wlosy? Proszę bardzo ! Troche dziwne ale prawdziwe i przede wszystkim nieprawdopodobnie skuteczne;) Jak wszystkie wiecie włosy to chyba jedyna cześć dzięki której możemy przy niewielkim wysiłku bardzo szybko zmienić swój wygląd. Ale niestety nasze włosy nie znoszą tych zmian najlepiej. Szczególnie jeżeli chodzi o spontaniczne domowe farbowanie;) Tak było ze mna - na głowie miałam chyba już wszystkie kolory, od czarnego po bląd. Nie zdawałam sobie jednak sprawy jaki fatalnie działa to na włosy. Stały się matowe, suche i łamliwe. Ale wróćmy do sauny na włosy. Dziś byłam w salonie fryzjerskim Palisander na zabiegu regeneracji włosów. Bardzo się cieszyłam bo moje włosny byly w kiepskiej formie:) Sauna fox - bo tak nazywa sie zabieg o którym pisze, naprawdę sprawia, że włosy odzyskują życie. Można powiedzieć, że przechodzą swoją metamorfozę;) Całość trwa ok godziny. Najpierw nakładana jest ampułka z serum a później fryzjer nakłada na glowę maszynę, która działa jak sauna. Wyglada to dość komicznie: jakbyście miały czarny worek na głowie, z którego sie dymi;) Ale efekt jest ekspresowy;) Lśniące i przede wszystkim zdrowsze włosy. Szczerze polecam:)

       tl_files/A POKOCHAJ SWOJE LUSTRO/Fryzjer 1.jpg     tl_files/A POKOCHAJ SWOJE LUSTRO/fryzjer 2.jpg

tl_files/Young/linia-pozioma.jpg

17 KWIETNIA 2013 - MOJA METAMORFOZA W RTK - ODCINEK PIERWSZY

Jak w temacie :) Miłego oglądania

tl_files/A POKOCHAJ SWOJE LUSTRO/odcinek 1.jpg

tl_files/Young/linia-pozioma.jpg

16 KWIETNIA 2013 - PIERWSZA SESJA PORÓWNAWCZA

Jak ten czas szybko leci... Już miesiąc mojej metamorfozy. Niby tylko miesiąc, a tak wiele zmieniło się w moim życiu:) Odkąd zaczęłam tracić na wadzę, częściej zaczęłam się uśmiechać, powoli zaczyna wracać moja pewność siebie. Dzięki ludziom którzy ze mną pracują zrozumiałam, że dbanie o siebie nie oznacza głodzenia, ciężkich ćwiczeń i litrów wylanych potów:) I jeszcze jedna bardzo pozytywna rzecz - nauczyłam się pływać dzięki mojemu trenerowi:)

Minął miesiąc i nadeszła ta chwila - pierwsza porównawcza sesja zdjęciowa. Po ubraniach, które zaczęły na mnie wisieć wiedzialam, że efekt będzie widoczny. Szczerze mówiąc po raz pierwszy byłam zadowolona z moich zdjęć. Nie ma co się oszukiwać - jeszcze sporo pracy przede mną, ale jakoś mnie to już nie przeraża. Właściwie już nie mogę się doczekać kolejnej sesji. Mam nadzieje że tak jak ja Wy też u siebie obserwujecie już pierwsze efekty:)) Trzymam za Was kciuki dziewczyny!!!!

tl_files/A POKOCHAJ SWOJE LUSTRO/twarz.jpg

 

tl_files/A POKOCHAJ SWOJE LUSTRO/Tyl 1.jpg tl_files/A POKOCHAJ SWOJE LUSTRO/Przod 1.jpg

tl_files/Young/linia-pozioma.jpg

10 KWIETNIA 2013 - POZYTYWNE ZASKOCZENIE

Od jakiegoś czasu chodząc na zabiegi słyszałam od dziewczyn, że wyglądam szczuplej. Wiecie, że tego typu komplementy poddaje się w wątpliwość. Pomyślałam, że  chcą mnie pocieszyć żebym była bardziej zmotywowana albo faktycznie mowią prawde;) Szczerze mówiąc myślałam, że to raczej ta pierwsza opcja. Fakt, czułam że ubrania są jakieś luźniejsze ale myślałam, że raczej sie rozciągneły. Nie miałam złudzeń. Nie spodziewałam się efektów tak szybko !!!  Dopiero kiely Pani Ola wysłała mi zdjęcie z moją twarzą.... O matko!!! Nie wierzyłam. Super! Dzień później po raz pierwszy stanełam na wadze. Wcześniej tego nie robiłam bo bałam się żeby się nie podłamać. A tutaj kolejne zaskoczenie: 5kg mniej!!! Strasznie sie cieszyłam. Poczulam się bardziej pewna siebie i już wiedziałam, że mi sie uda! Teraz już wiem, że zdrowe podejście do odżywiania i ruchu sie opłaca!!! Wcześniej kupowałam sterte cudownych preparatów, które miały sprawić, że leżąc na kanapie schudnę :) Aż mi wstyd, że tak myślałam!!! Teraz wiem, że to bajki i że póki same nie zaczniemy czegoś robić to nic nie wyjdzie!!! Nikt ani nic za nas nie schudnie! Najważniejsze to zacząć od nastawienia -  to podstawa. Każda z nas może schudnac. A potem z indywidualnie dobrana dieta i  sport który sprawia nam przyjemność. Najlepiej taki, aby móc go uprawiać z meżem i dziećmi np rowery, basen, tenis, wycieczka górska :) Wtedy połaczymy przyjemne (spedzimy czas z rodziną) i pożyteczne (w końcu pozbędziemy się zbędnych kg. Przy okazji nasze dzieci zamiast przed telewizorem spedzą czas na świerzym powietrzu a maż odreaguje stres w pracy. No i najwazniejsze - cala rodzina zacznie zdrowiej sie odżywiać. Wszystkim to wyjdzie na dobre!  Mam nadzieje że chociaż troche Was przekonałam:) Może z tą nadchodzacą w końcu wiosną i słońcem zaczniemy coś zmieniać !

Tak przy okazji chciałabym Wam wszystkm bardzo podziękowac za wsparcie i te komentarze na FB. To daje mi podwójnego kopa do pracy. Ja też jestem z Wami i wiem, że Wam też sie uda. Bo jesli nie nam to komu? ;)

tl_files/Aktualnosci/twarz.jpg

tl_files/Young/linia-pozioma.jpg

2 KWIETNIA 2013 - ŚWIĘTA, ŚWIĘTA I PO ŚWIĘTACH

Co to byly za swieta! Oczywiście pomine tu fatalną, przygnebiajacą pogodę ;) A jak wyglądają Święta same dobrze wiecie - czyste obzarstwo;) Nie było łatwo i oczywiście uległam pysznym ciastom. Mówiąc szczerze obiecałam sobie, że jednak słodycze odpuszcze, no ale życie.... Jedyną pozytywną rzeczą był fakt, że wieczorem już nie podjadałam. I wcale nie sprawiało mi to trudności. Na początku metamorfozy ciężko było nauczyć się jeść regularnie. Caly czas myślałam tylko o jedzeniu. Jednak już po 3 tygodniach cieżkiej pracy nad sobą wieczorami przestałam czuć się głodna. Wspaniałe uczucie! A po świetach wróciłam do dietetycznych lunchy w Bohemie. . Można powiedzieć, że dzięki ich kucharzowi  przekonalam się do gotowanego miesa i ryb. Dietetyczny obiad wcale nie musi być nudny i bez smaku! Sama zaczelam gotowac podobne potrawy dla córki i meża. Dla córki zdrowiej a mąż chudnie razem ze mną :)

 tl_files/A POKOCHAJ SWOJE LUSTRO/bohema 1.JPG    tl_files/A POKOCHAJ SWOJE LUSTRO/bohema 2.JPG

Delikatny filet z kurczaka duszony z parowanymi warzywami i ryżem mieszanym i ja :)

tl_files/Young/linia-pozioma.jpg

26 MARCA 2013 - JA, SIŁOWNIA I TRENER

Szczerze mówiąc bałam się trochę tych pierwszych zajęć. Nie wiedziałam czego się spodziewać. Z moją wspaniałą kondycją (tzn. mam zadyszkę wychodząc z zakupami na 4 piętro:)))) bałam się, że będę na czworakach wychodzić do mieszkania. A tutaj kolejne zaskoczenie:)) Ta metamorfoza to dla mnie pasmo pozytywnych zaskoczeń :) Okazało się, że aby trening był efektywny nie musi być do utraty tchu:) Dzięki trenerowi chyba polubię siłownie:)) Na siłowni co prawda trochę czułam się nieswojo: wysportowane kobiety i umięśnieni mężczyźni a na końcu ja.... Ale po kilku minutach przestało mi to przeszkadzać:) Oczywiście żeby nie było za łatwo dostałam na święta kilka ćwiczeń do domu, więc sumiennie ćwiczę. A tak przy okazji świąt, życzę Wam wszystkim zdrowych wesołych i pogodnych Świąt Wielkanocnych. Abyście  znalazły czas na relaks, czas dla siebie i dla rodziny, bliskich... i co najważniejsze aby te wszystkie smakołyki które będziecie jeść (oczywiście z umiarem:))))nie poszły Wam w boczki:) Do zobaczenia po świętach:))

tl_files/Young/linia-pozioma.jpg

25 MARCA 2013 - CASTING


Już jest - krótka relacja z castingu. Nic dodać, nic ująć :) Już niedługo w Regionalnej Telewizji Kablowej pojawi się pierwszy odcinek dokumentujący moją przemianę. A póki co zapraszam do oglądnięcia materiału z rozmów z finalilstkami Pokochaj Swoje Lustro !

                  tl_files/A POKOCHAJ SWOJE LUSTRO/Klisza.jpg

tl_files/Young/linia-pozioma.jpg

21 MARCA 2013 - CHWILA PRAWDY


Tego dnia nie mogłam się doczekać choć trochę się go obawiałam. Jak było? BARDZO PROFESJONALNIE!!! Zacznijmy tl_files/A POKOCHAJ SWOJE LUSTRO/Dietetyk.pngod dietetyka, a dokładnie Pani dietetyk Katarzyny Wójs. Spodziewałam się, że spotkanie z dietetykiem  to w zasadzie krótka rozmowa, a tutaj - bardzo dokładny wywiad, który pozwolił Pani Kasi dobrze mnie poznać, a dokładniej moje "cudowne" nawyki żywieniowe. Po rozmowie nadeszła pora ważenia i analizy składu ciała na specjalnym urządzeniu.Waga jak waga - raczej mnie nie zaskoczyła :) Ale dowiedziałam sie jaki mam procentowy stosunek masy mięśniowej do tkanki tłuszczowej. To bardzo cenna wskazówka dla trenera, który dzięki temu wie jakie ćwiczenia i jaki trenign dla mnie przygotować. Nie sądziłam, że na wizycie u dietetyka można się aż tyle dowiedzieć o swoim ciele. Pani Kasia wypisała mi badania jakie muszę zrobić, żeby upewnić się przed rozpisaniem diety co będzie dla mnie najbardziej odpowiednie.  I jedna dobra wiadomość: mogłam sobie wybrać jeden bonus w mojej nowej diecie: zgadniecie co wybrałam? CZEKOLADĘ oczywiście w ramach zdrowego rozsądku:) Ku mojemu zdziwieniu okazało się, że w mojej nowej diecie znajdzie się i dla niej miejsce:) Coś wspaniałego! Jak dieta będzie już ułożona napewno się nią pochwalę !

Z dietetyk Panią Katarzyną Wójs

tl_files/A POKOCHAJ SWOJE LUSTRO/Trener1.png

Poznałam również mojego trenera Mateusza z FitNation, który będzie się mną opiekował w trakcie treningów przez cztery miesiące. Nie sądziłam, że dieta i treningi są tak ściśle ze sobą powiązane! Mateusz zapoznawszy się z wykresami i tabelami od Pani dietetyk dobierze mi odpowiednie ćwiczenia, dzięki którym ZDROWO i efektywnie spalę zbędne kalorie:) Przy okazji dzisiejszej wizyty niestety wyszło również, że mam skrzywienie kręgosłupa o którym nie miałam pojęcia (właściwie jak na dłoni było to widać na zdjęciach z sesji w bieliźnie od Doroty Czoch). Na szczęście mój trener jet również zawodowym fizjoterapeutą:) Mam nadzieje że razem jakoś damy radę!!! Zaczynam od wtorku z siłownią, środa - zumba i piątek basen:) Na pewno najciekawszy będzie basem bo ... nie umiem pływać ! Trzymajcie kciuki:)


Rozmowa z Mateuszem - trenerem FitNation

tl_files/Young/linia-pozioma.jpg

20 MARCA 2013 - GODZINA LUKSUSU W LAIME


tl_files/A POKOCHAJ SWOJE LUSTRO/peeling.pngIdąc dzisiaj na zabieg do Laime wyobrażalam sobie że pewnie kosmetolog nałoży mi peeling, wmasuje i zmyje. A tu takie zaskoczenie ;) Peeling kawitacyjny wykonuje się taką małą szpatułką przy użyciu wody, która bezboleśnie ściąga z twarzy martwy naskórek. Ale to był dopiero poczatek... Po peelingu, pani Natalia nałożyla mi maseczkę z alg. I kiedy maska oddziaływała zbawiennie na moją twarz wykonała relaksacyjny masaż szyi, karku i dekoltu. W tle spokojna muzyka i piekny zapach balsamu. Cos wspanialego!!! Można zapomnieć o całym świecie. Aż nie chciało się wyjść z gabinetu! Po metamorfozie napewno pojawie się jeszcze w Laime  na tym zabiegu. Polecam! A po Laime do Bohemy na lunch dietetyczny. Dzisiaj gotowana ryba, dziki ryz i szparagi:)

 

tl_files/Young/linia-pozioma.jpg

19 MARCA 2013 - PIERWSZE NAGRANIE W RADIU RDN


tl_files/A POKOCHAJ SWOJE LUSTRO/rdn.png

Dzisiaj po godzinie 11.00 w Radiu RDN Nowy Sącz mogliyście posłuchać na żywo wywiadu ze mną i Panią Olą - dyrektor ds Rozwoju Laime. Przez całą metamorfozę czyli cztery miesiące, co dwa tygodnie będą się pojawiać na antenie radia tematyczne wywiady dotyczące m.in. zabiegów, diety, ćwiczeń. Specjaliści którzy będą mi towarzyszyć podpowiedzą Wam co zrobić żeby lepiej wyglądać i żyć zdrowo. Kolejny Wywiad wyjątkowo za tydzień 26 marca o tej samej porze. Mam nadzieję że trema będzie już mniejsza:) W telewizji zawsze można coś wyciąć, powtórzyć, poprwaić ale w radiu wszystko idzie na żywo ! 

Na jutro mam zaplanowany delikatnie oczyszczający Peeling Kawitacyjny. Kolejna godzina beztroskiego relaksu dla ducha i czyta przyjemność dla ciała. Już nie mogę się doczekać:)

tl_files/Young/linia-pozioma.jpg

18 MARCA 2013 - 3 GODZINY TYLKO DLA SIEBIE :)

Jestem już po pierwszych zabiegach W Laime. Wrażenia? Było baaaaaardzo relaksująco. Zabiegi Velashape i Lipostar są bardzo przyjemne, a  kosmetolog która je wykonywała bardzo sympatyczna. Nawet nie wiem kiedy minęły 2 godziny! Szczerze mówiąc nigdy nie byłam na takich profesjonalnych zabiegach i nie wiedziałam czego się spodziewać, ale okazało się że nie było się czego bać. Z jednej strony przyjemny masaż ale taki, w trakcie którego dzieje się to co ma się dziać : pozbywam się zbędnej tkanki tłuszczowej i ujędrniam skórę. Nie mogę się już doczekać efektów choć wiem, że chwilę muszę na nie poczekać!!! Na razie codziennie oglądam efekty metamorfozy Kingi z Krakowa - niesamowite!

Nawiasem mówiąc, pierwszy raz tak naprawdę od urodzenia dziecka spędziłam 2 godziny na całkowitym relaksie... Już zapomniałam co znaczy to słowo... Wyszłam jak nowo narodzona!!! Po zabiegach wybrałam się na dietetyczny lunch do Bohemy - gotowany kurczak z ryżem i warzywami - pycha!!!  Jutro wywiad w radiu:) 

tl_files/Young/linia-pozioma.jpg

17 MARCA 2013 - W GRUPIE SIŁA !

Wracając wczoraj z Laime i zmagając się z zaspami po kolana doszłam do wniosku, że przecież nie jestem sama. Zapewne kilka osób czyta mojego bloga i zmaga się z takimi problemami jak ja! Pewnie tak jak ja codziennie patrząc w lustro chciałybyście zobaczyć kogoś innego... Pewnie tak jak ja jesteście matkami i żonami - pracujecie, sprzątacie, gotujecie, dbacie o męża dzieci... ale czy to wszystko?? Dlaczego nie znajdujemy w tym całym zamieszaniu czasu dla siebie??? Pewnie powiecie "bo nie ma czasu" BZDURA! Dla chcącego nic trudnego!!! To w końcu my kobiety jesteśmy najbardziej zorganizowane, na wszystko musimy znaleźć czas. Pracujemy na dwa lub nawet trzy etaty, więc dlaczego nie znajdujemy czasu dla siebie? Dlaczego nie zawalczymy o siebie? Doskonale wiem o czym piszę bo ze mną było tak samo - dom-praca-dziecko i tak cały czas. Moja samoakceptacja nie wiedzieć czemu spadała. Jestem spełniona w życiu rodzinnym, pracy ale dlaczego nie jestem spełniona jako kobieta ??? Dużo czasu zajęło mi przełamanie się, zdecydowanie się na jakiś krok dla siebie. I wreszcie zgłosiłam się na metamorfozę. Chce w końcu spojrzeć w lustro    i podobać się sobie!!! Pewnie powiecie: łatwo jej mówić, skoro wygrała. Nie od końca. Zanim zgłosiłam się na casting cały czas walczyłam ze sobą. Różnie to wychodziło, pewnie to znacie: dieta cud przez tydzie, a w sobotę paczka lodów... Ćwiczenia codziennie, a po trzech dniach mój orbitrek służył jako wieszak na ubrania w sypialni:) Nie było łatwo... Do czego zmierzam? Pomyślałam sobie że może wspierając się wzajemnie uda się NAM (czytajcie: wszystkim kobietą chcących zawalczyć o siebie:)) razem zmienić coś w swoim życiu!!! Bo w grupie tkwi siła ! Co  WY na to???

tl_files/Young/linia-pozioma.jpg

16 MARCA 2013 - MAŁA WOJNA Z ŁÓŻKIEM, ZIMĄ, SAMOCHODEM I PRZYSTANKAMI AUTOBUSOWYMI

Jak już wcześniej pisałam wybierałam się dzisiaj do Laime ustalić zabiegi.  Wczoraj, po sesji zdjęciowej napełniona  pozytywnymi emocjami, ambitnie postanowiłam że umówię się na 8 rano i że pójdę na nogach w ramach treningu. Do rynku mam jakieś 40 min więc co mi szkodzi.

6.50 - zadzwonił budzik. Właściwie to jeszcze noc i do tego wolna sobota.  Dziecko śpi, nawet pies nie prosi się jeszcze o "wyjście", a ja jak wariatka na spacer o 7 rano..."Dam radę" powtarzałam sobie. Wstalam po dłuższym pożegnaniu z łóżkiem. Kolejna przeszkoda: -8 stopni mrozu, zaspy śniegu, o matko!!! Za oknem jedyna nadzieja... mój SAMOCHÓD. Wzięłam się jednak w garść i ciepło ubrana wyszłam (z kluczykami w kieszeni jakbym sie jeszcze rozmyśliła w drodze na parking :) Ciężko powiedzieć, że szłam - bardziej przepychałam się przez zaspy. A po drodze  przystanek:) Załamała bym się gdyby nie fakt, że jak na zlość nic nie jechało. Brnęłam więc dalej i nagle na ulicy zobaczyłam starszego Pana jadącego na.... rowerze !!!!. PEŁEN SZACUNEK. Boże, ten starszy Pan o 7 rano w mrozie, po lodzie na rowerze, a mi nie chce się iść - porażka:) I tak po 40 min dotarłam na miejsce. Byłam z siebie dumna - wygrałam małą wojnę z samą sobą, łóżkiem, zimą, samochodem i przystankami autobusowymi.

Od poniedziałku zaczynam zabiegi!!! Super !!! Na początek Lipostar na brzuch i Vellashape na uda. W poniedziałek spotkanie z tenerem fitness.  Będzie się działo :)

tl_files/Young/linia-pozioma.jpg

15 MARCA 2013 - PIERWSZA SESJA ZDJĘCIOWA

I stało się.... Pierwsza w moim życiu profesjonalna sesja zdjęciowa. Jak było? Hmmm atmosfera cudowna, tym bardziej że towarzyszyły mi dziewczyny, które będą razem ze mną zmieniać siebie i które tak jak ja, zaczynają walkę ze swoim lustrem! DZIĘKI DZIEWCZYNY!!!! To dzięki Wam oraz Pani fotograf Dorocie Czoch ten dzień "PRAWDY" przebiegał w miłej atmosferze. Jednak niestety obiektyw jest bezlitosny... wyszłam gorzej niż myślałam :( Ciąża robi swoje, poza tym złe nawyki żywieniowe, brak regularnych ćwiczeń i efekt murowany. Ale w zasadzie to mnie jeszcze bardziej zmotywowało do działania.  Kiedyś widząc siebie w lustrze najprawdopodobniej bym się załamała, ale teraz czuję że mam w sobie tyle pozytywnej energii i samozaparcia, że już mnie to tak nie przeraża. Jestem gotowa podjąć wyzwanie!!!! W trakcie sesji poznałam też historię moich koleżanek  i zrozumiałam, że w grupie siła!!! Będziemy się wspierać, dopingować i rzecz jasna motywować! 

                 tl_files/A POKOCHAJ SWOJE LUSTRO/grupowe 1.jpg

 To ja i ekipa  zamierzająca pokochać swoje lustro ! : od lewej Iwona, Ewelina, Ola i Ela.

Od dnia wygranej zmieniłam swoją dietę: żegnajcie słodycze - witajcie owoce i warzywa:) Jem teraz pięć porcji co 2-3 godziny i oczywiście nie podjadam. Fakt, proste to nie jest, tym bardziej że jak ma się dziecko to zawsze coś się po nim dojada. Mam jeszcze jednak psa i on teraz przejął rolę "dojadacza":) Najgorzej jest wieczorem bo rzecz jasna przed telewizorem najgłośniej wołają lody z lodówki:) ale jakoś daję radę!!! Ważną rzeczą jest teraz rownież picie wody. Podejrzewam, że po wizycie u dietetyka ta dieta jeszcze się zmieni ale o tym będę pisać na bierząco.

Jutro wybieram się do Laime ustalić grafik zaabiegów. Już nie mogę się doczekać!!! Chciałabym pozbyć się tych zbędnych kilogramów, ale przede wszystkim poprawić wygląd brzucha oraz wyszczuplić uda. Trzymajcie kciuki!!!


tl_files/Young/linia-pozioma.jpg

14 MARCA 2013 - POCZĄTEK

Witajcie! Mam na imię  Sylwia i własnie zaczynam swoją wielką czteromiesięczną metamorfozę w Klinice Urody Laime! Moja przygoda z konkursem zaczeła się dzięki pierwszej metamorfozie Pani Mai, którą na bieżąco śledziłam. Pomyślałam "Dlaczego nie spróbować?" I kiedy tylko zobaczyłam informacje o drugiej edycji, bez zastanowienia wysłałam formularz zgłoszeniowy. Jestem mamą i żoną i pewnie jak wiele z Was, po ciaży borykalam sie z moja wagą, wygladem i akceptacją samej siebie. Pomyślałam, że nie chce tak dłużej, w końcu każda z nas zasługuje na szczęście i akceptacje samej siebie!  Po wysłaniu formularza z niecierpliwością czekałam na telefon, aż w końcu po rozmowach, zostałam zaproszona na finał... Konkurencja była bardzo duża a na rozmowie finałowej poznałam bardzo sympatyczne dziewczyny, które tak jak ja bardzo chciały wygrać. Szczerze mówiac każdej z nich życzylam szczęścia -  sobie też ;) Wiedzialam, że może wygrać tylko jedna... Wiem ze to banalnie zabrzmi ale naprawdę nie spodziewałam sie wygranej! Kiedy Pani Ola przeczytała moje nazwisko, nie wierzyłam!!! Jestem szczesliwa!!!   

tl_files/A POKOCHAJ SWOJE LUSTRO/C0.jpg

Od lewej : Tomasz Radzik z Fit Nation, Ja :), Aleksadnra Matuszewska Dyrektor ds. Rozwoju Kliniki Urody Laime i Karolina Ochałek - Stylistka.

Więcej zdjęć z pierwszych chwil po wygranej zobaczycie tutaj.